Komentarz redakcji: Zamiast debaty mamy pustosłowie

Mikołaj Wójcik
Mikołaj WójcikDGP
11 czerwca 2010

Jest miałka i banalna. Byłaby nawet śmieszna dzięki tej czy innej wpadce lidera sondaży, gdyby nie to, że za chwilę może zostać prezydentem. Jest krótka, choć się strasznie dłuży. Byłaby ciekawa, gdyby jej tematem była inna zmiana niż tylko osobowości kandydata PiS.

Gdy kampania wystartowała, „DGP” pytał o Polskę – jaka będzie po wyborach. Na tydzień przed I turą nadal nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Pojawiają się w ustach i na sztandarach kandydatów deklaracje, z których często jedna wykluczałaby drugą, gdyby w nią wniknąć głębiej. A wniknąć się nie da, bo to pustosłowie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.