Proces był, a jakby nie było

3 kwietnia 2010

Magdalena Środa musi przeprosić "Misję specjalną" za określenie tej audycji w wypowiedzi dla jednej ze stacji radiowych jako "ubecki program" i zapłacić 10 tys. zł z odsetkami na schronisko Brata Alberta - pisze "Gazeta Wyborcza". O procesie i wyroku nie miała pojęcia.

Na rozprawę stawiła się jedynie prawniczka telewizji. Sąd przychylił się do standardowego w pozwach o ochronę dóbr osobistych wniosku o odbycie rozprawy pod nieobecność pozwanego, jeśli się nie stawi. Sędzia dopatrzył się naruszenia dóbr osobistych TVP.

Z akt wynika, że sąd przysłał do niej zawiadomienia o rozprawach, ale Środa ich nie odebrała z powodu wyjazdu za granicę. Ponieważ nie wiedziała o wyroku, przepadł jej termin odwoławczy, o którego przywrócenie złożyła wniosek.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.