Zaremba: Klonowanie Glińskiego, nowe kłopoty

Piotr Gliński PW
Piotr Gliński PWPAP / Wojciech Olkunik
4 sierpnia 2020

Decyzja, aby Piotr Gliński był równocześnie ministrem kultury, edukacji, nauki i sportu, to podobno jedno z pierwszych bezspornych postanowień Jarosława Kaczyńskiego w ramach tzw. rekonstrukcji rządu. Choć, jak zastrzega mój rozmówca z kierownictwa PiS, nawet ona może jeszcze ulec zmianie.

W roku 2015 Gliński nie chciał teki ministra nauki. Wybrał kulturę. Dziś głównym powodem tej kumulacji ma być niechęć do oddania resortu nauki liderowi Porozumienia Jarosławowi Gowinowi, który doprasza się miejsca w rządzie. Gowin ma zostać dopuszczony, ale do jakiegoś resortu gospodarczego (prawdopodobnie rozwoju). Jest też inny powód: po wyborach pojawiły się głosy polityków prawicy, że za zbyt małe poparcie dla Andrzeja Dudy wśród młodego pokolenia odpowiadać ma atmosfera w szkołach i na uniwersytetach. Gliński ma więc stać się wielkim koordynatorem ich „odbijania”. Także kultura ma być częścią problemu, stąd to połączenie. No i Kaczyński chce dowartościować polityka, który zawsze był mu wierny.

Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.