Prezydentura łagodząca? A może właśnie jeszcze bardziej pisowska [OPINIA]

Jarosław Kaczyński w lokalu wyborczym
Jarosław Kaczyński w lokalu wyborczymPAP / Tomasz Gzell
14 lipca 2020

Propozycję spotkania obu kandydatów jeszcze w noc wyborczą wysunął prezydent Andrzej Duda. Środowiska bliskie Rafałowi Trzaskowskiemu zakwalifikowały ją natychmiast jako cyniczną grę zmierzającą do „zhołdowania” oponenta.

Można w tym widzieć teatr zmierzający do powstrzymania opozycji od fali protestów wyborczych. Nie zmienia to faktu, że inicjatywa Dudy miała sens tylko w tym momencie, kiedy żaden z kandydatów nie był pewien zwycięstwa. Każdego następnego dnia to już zaproszenie pokonanego przez triumfatora. Kiedy zwycięstwo Dudy jest przesądzone, nowy potencjalny lider opozycji, bo tym staje się Trzaskowski, nie pobiegnie do pałacu dyskutować z wygranym prezydentem o zmniejszaniu politycznych emocji.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.