Szef niemieckiego MSZ ma rozmawiać dziś w Warszawie o przyszłości pomnika polskich ofiar niemieckiej okupacji ‒ wynika z informacji DGP. Berlin chce ostatecznie zamknąć sprawę.
Minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas spotka się we wtorek w Warszawie z szefem polskiej dyplomacji Jackiem Czaputowiczem. Jak mówią DGP osoby zaangażowane w przygotowanie wizyty, jednym z najważniejszych tematów rozmów ma być kształt pomnika polskich ofiar Niemców z czasów II wojny światowej.
Sprawa ta ciągnie się od 2017 r., kiedy Florian Mausbach, emerytowany szef Federalnego Urzędu Budownictwa i Zagospodarowania Przestrzennego, wystąpił z pomysłem upamiętnienia i zaproponował konkretną lokalizację ‒ plac Askański (Askanischer Platz) w centrum Berlina, nieopodal ruin zburzonego w czasie wojny dworca kolejowego. Ideę poparło ok. 240 posłów do Bundestagu (na 709) i było o niej głośno zwłaszcza przy okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ustalenie konkretów okazało się jednak zbyt skomplikowane i grzęzło w niekończących się dyskusjach. Zwolennicy polskiego pomnika byli konfrontowani z argumentami przeciwników, których zdaniem mógłby on np. doprowadzić do eskalacji żądań ze strony innych państw. Nie bez znaczenia był też wewnętrzny czynnik polityczny: część posłów frakcji współrządzącej w RFN CDU/CSU nie chce gestu wobec Polski, obawiając się utraty wyborców na rzecz narodowo-konserwatywnej Alternatywy dla Niemiec (AfD).