Wizyta Angeli Merkel w Moskwie pokazała poszerzający się zakres tematów, w których Niemcy i Rosjanie mają podobne bądź dające się pogodzić poglądy. Kanclerz RFN przyjechała do Rosji na zaproszenie prezydenta Władimira Putina po raz pierwszy od 2018 r. Rozmowy trwały trzy i pół godziny.
Oboje bronili projektu Nord Stream 2 przed amerykańskimi sankcjami, które w grudniu 2019 r. doprowadziły do wycofania się firmy układającej gazociąg na dnie Bałtyku, przez co opóźnienie w ukończeniu inwestycji może sięgnąć roku. – Nie uważamy eksterytorialnych sankcji za słuszne i nadal, jak do tej pory, popieramy ten projekt – nie zostawiała złudzeń Merkel. Mimo że uruchomienie gazociągu może zwiększyć presję Gazpromu na państwa Europy Środkowej i Wschodniej, zwłaszcza na Ukrainę, która od 2014 r. toczy z Rosjanami niewypowiedzianą wojnę o Zagłębie Donieckie.
Liderzy obu państw omówili sytuację w Libii, gdzie wspierane przez Zachód i Turcję, uznawane na arenie międzynarodowej władze Fajiza as-Saradża walczą z siłami generała Chalify Haftara, cieszącego się poparciem Rosji i arabskich monarchii z Bliskiego Wschodu. Po stronie as-Saradża walczą tureccy żołnierze, Haftara wspierają rosyjscy najemnicy. Jednak niedawno Rosjanie i Turcy zbliżyli stanowiska i wspólnie wezwali do zawieszenia broni. Zdaniem części ekspertów Ankara i Moskwa chcą podzielić się wpływami w Trypolisie.
Reklama
W ciągu kilku tygodni w Berlinie mają się rozpocząć rozmowy pokojowe. Putin, który gościł w zeszłym tygodniu u Recepa Tayyipa Erdoğana, natychmiast po zakończeniu rozmów z Merkel zadzwonił do Ankary i zreferował prezydentowi Turcji efekty rozmów. Niemcy są zainteresowane stabilizacją pogrążonego w chaosie od obalenia w 2011 r. Mu’ammara Kadafiego kraju, by zniwelować ryzyko powtórki kryzysu migracyjnego.
Merkel i Putin rozmawiali też o ostatnim zaostrzeniu relacji amerykańsko-irańskich. Także w tej kwestii oboje mają podobne poglądy, rozbieżne przy tym ze stanowiskiem Waszyngtonu. Merkel wyraziła zadowolenie, że Iran przyznał się do omyłkowego zestrzelenia pasażerskiego boeinga ukraińskich linii MAU. Jednocześnie obie strony uznają, że zakładające ograniczenie programu nuklearnego Iranu porozumienie z tym krajem, z którego Donald Trump się jednostronnie wycofał, pozostaje – według słów Putina – „nadzwyczaj ważne nie tylko dla regionu, ale i całego świata”.