Rząd PiS odtworzył ich już 81. Zdaniem części ekspertów to marnotrawstwo publicznych pieniędzy.
MSWiA podaje, że rząd PO-PSL zlikwidował w całej Polsce ponad 400 posterunków. Chodzi o przeprowadzoną w poprzednich latach reorganizację ich sieci, która polegała na włączeniu części z nich do komend miejskich lub powiatowych albo połączeniu w jeden większy posterunek lub komisariat. Jak tłumaczy były wiceszef MSWiA i współtwórca CBŚP gen. Adam Rapacki, decyzje o łączeniu podejmowali komendanci wojewódzcy na podstawie analiz wykorzystania czasu pracy policjantów.
– Okazywało się często, że przez tygodnie nikt do nich nie przychodził, nie było interesantów – mówi DGP Rapacki. – W Polsce bezpieczeństwo na wsiach, w małych ośrodkach jest wielokrotnie większe niż w miastach. Otwieranie małych posterunków jest marnotrawstwem publicznych pieniędzy. Najczęściej są to malutkie jednostki, gdzie etatowo na papierze jest komendant plus czterech czy pięciu funkcjonariuszy, a tak naprawdę pracuje w nich komendant i dwóch posterunkowych – zwraca uwagę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.