PSL w przeciwieństwie do innych partii nie skupia się tylko na krytykowaniu PiS; będziemy jednak pokazywać kłamstwa partii rządzącej, bo nie można przejść obok nich obojętnie - podkreślił w sobotę kandydat Stronnictwa na prezydenta Warszawy Jakub Stefaniak.

Na sobotniej konferencji prasowej PSL przedstawił spot wyborczy, na którym pokazano spotkanie prezesa ludowców Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz szefa sztabu wyborczego Stronnictwa posła Piotra Zgorzelskiego z byłymi pracownikami cukrowni w Małej Wsi, która została zlikwidowana w 2006 r.

Mieszkańcy mówią na nagraniu m.in., że cukrownia ta była "życiem" ich miejscowości i że zostali "oszukani" przez polityków PiS. Podkreślali także, że kłamstwem jest, iż to PSL zamknął cukrownię. "To nie jest prawda, to każdy poświadczy" - podkreśla jeden z byłych pracowników cukrowni. Kosiniak-Kamysz oświadczył, że "nie ma na to zgody" i PSL "będziemy odkłamywać te kłamstwa". Mieszkańcy Małej Wsi pytają też, kiedy premier Mateusz Morawiecki - "który buduje zakłady" - przyjedzie do nich i "coś zaproponuje".

Zgorzelski powiedział w sobotę, że cukrownia w Małej Wsi - która istniała ponad 100 lat - "przetrwała zabory, przetrwała dwie wojny światowe, przetrwała PRL i przetrwała nawet Balcerowicza". "Nie przetrwała PiS-u, bowiem decyzją ministra (Skarbu Państwa) Wojciecha Jasińskiego w rządzie PiS, została w 2006 r. zamknięta. Pracowało tam 120 osób, współpracowało z tą cukrownia blisko 1,5 tys. plantatorów. Było to - jeszcze raz powtórzę - życie dla tego regionu" - wskazał poseł.

Reklama

Jak zaznaczył, przez takie spoty wyborcze, PSL chce pokazywać, że "to, co mówi pan premier Morawiecki, o tym, że PSL wyprzedawało polski majątek jest z gruntu nieprawdą". "Pan premier Morawiecki, jako historyk powinien wiedzieć, że w 2006 r. zlikwidowali 12 cukrowni i jeszcze gdybyśmy sięgnęli do rządów AWS, było ich dużo więcej. Przecież wiemy, że dzisiaj w rządzie PiS znajdują się także ci, którzy podnosili rękę, żeby bronić Balcerowicza wtedy, kiedy PSL chciało go odwołać - wtedy byliśmy nazywanie hamulcowymi prywatyzacji" - mówił Zgorzelski.

Szef sztabu wyborczego Stronnictwa podkreślił również, że PSL ma "pozytywny program", z którym idzie do wyborów samorządowych. "Różni się tym od innych, że ma komponenty regionalne, powiatowe, miejskie, także ma swój stołeczny" - zaznaczył Zgorzelski.

Stefaniak oświadczył, że PSL "w przeciwieństwie do innych partii nie skupia się tylko na krytykowaniu PiS-u". Zaznaczył jednocześnie, że ludowcy "będą pokazywać kłamstwa PiS, bo nie można przejść obok nich obojętnie".