Najpierw wyborca długo analizuje programy kandydatów, a potem głosuje. Zapomnijcie o takich wyborach. Według naukowców z Uniwersytetu w Lozannie, wskazujemy kandydatów, kierując się ich wyglądem zewnętrznym. Co więcej, tak samo zachowywałyby się dzieci, gdyby głosowały.
O tym, że decyzje wyborców są nieracjonalne, przypominał już Platon - czytamy w najnowszym numerze "Science". W "Republice" Platon pisał: "Wyobraźmy sobie statek, którego kapitan jest wyższy i silniejszy od innych, ale jednocześnie trochę głuchy, ze słabym wzrokiem i nie zna się na nawigacji". Zdaniem Platona załoga nie mogła sobie wybrać lepszego kapitana, ponieważ zwiódł ją - przynajmniej częściowo - jego wygląd zewnętrzny. Starożytny filozof porównuje ją do głosujących - jego zdaniem tak jak żeglarze wyborcy mają często problem ze wskazaniem kompetentnych rządzących, bo patrzą tylko na ich muskuły i kształt nosa.
Fragment dzieła Platona przypominają w swojej pracy naukowej John Antonakis i Olaf Dalgas. Postanowili oni sprawdzić, czy od czasów starożytnych cokolwiek zmieniło się w kwestii świadomego podejmowania decyzji wyborczych. W tym celu przeprowadzili dwa doświadczenia - jedno znane i drugie zupełnie zaskakujące.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.