Nikt ze 143 osób na pokładzie nie zginął, gdy w środę turecki samolot pasażerski Boeing 737-800 lądował przymusowo w rejonie amsterdamskiego lotniska Schiphol, pękając na trzy części.

Samolot lecący ze Stambułu przymusowo lądował na polu w pobliżu autostrady A9 biegnącej między pasami lotniska. Maszyna przełamała się w rejonie ogona i tuż za kabiną załogi, lecz nie doszło do pożaru.

Część pasażerów od razu ewakuowała się. Według mediów tureckich co najmniej 80 osób wyszło z katastrofy w dużej mierze bez szwanku.

Na pokładzie było, według źródeł tureckich, 135 pasażerów i ośmiu członków załogi.

Trwa akcja ratunkowa.