Do wypadku doszło około godz. 18.30 lokalnego czasu nieopodal złoża naftowo-gazowego ETAP, którego operatorem jest koncern paliwowy BP - powiadomił rzecznik spółki David Nicholas.
Maszyna należała do firmy Bond Offshore Helicopters, która świadczy usługi transportowe dla pracowników morskich instalacji wydobywczych. Przyczyny wypadku wciąż nie są znane.
W akcji ratunkowej, prowadzonej przy fali wysokiej na 2-3 metry i ograniczonej widoczności, uczestniczyły trzy helikoptery wojskowe i samolot Nimrod - podała rzeczniczka brytyjskiego ministerstwa obrony.
Jak powiedział rzecznik straży przybrzeżnej Fred Caygill, załoga oraz pasażerowie helikoptera zdołali o własnych siłach wyjść z helikoptera do łodzi ratunkowych.
Według Jake'a Malloy'a z brytyjskiego Związku Zawodowego Pracowników Kolei oraz Transportu Morskiego i Lądowego, każdego dnia między Aberdeen a różnymi morskimi instalacjami odbywa się około 50 lotów. Do ostatniego poważnego wypadku, w którym były ofiary śmiertelne, doszło w tym regionie ponad dwa lata temu.