Służba kontrwywiadu przekazała szerszą informację na temat gen. Jarosława Kraszewskiego, w której uzasadnia swoje stanowisko - powiedział we wtorek szef MON Antoni Macierewicz. Według niego ta dokumentacja jest bardzo przekonywująca i jednoznaczna.
Reklama

W połowie grudnia ub.r. dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN gen. bryg. Jarosław Kraszewski został poinformowany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego o cofnięciu mu dostępu do informacji niejawnych. Według BBN w uzasadnieniu nie podano powodów tej decyzji. MON twierdzi, że uzasadnienie w jego części jawnej zostało dołączone do decyzji.

Gen. Kraszewski odwołał się do premiera od decyzji SKW o cofnięciu mu dostępu do informacji niejawnych.

Macierewicz pytany we wtorek w programie PR24, czy sprawa gen. Kraszewskiego została zakończona odparł, że tak. "Jednoznaczne jest stanowisko służby kontrwywiadu wojskowego, która uznała, że gen. Kraszewski nie powinien mieć dostępu do informacji niejawnych i odebrała mu certyfikat" - podkreślił.

Jak dodał, "to stanowisko jest stanowiskiem państwa polskiego i w normalnym trybie ta procedura została zakończona".

Na pytanie, na jakim etapie jest to odwołanie Macierewicz powiedział, że o to trzeba pytać premiera Mateusza Morawieckiego. "To jest instancja, do której się odwołuje w takiej sytuacji osoba, która miała dostęp do informacji niejawnej i kwestionuje decyzje kontrwywiadu wojskowego" - powiedział szef MON.

Dopytywany, czy odpowiedź z kancelarii premiera trafiła już do kancelarii prezydenta Macierewicz odparł, że to możliwe. "Ja nie pracuję w kancelarii ani prezydenta, ani premiera, i nie mam na ten temat wiedzy" - odpowiedział minister.

Macierewicz wskazał, że służba kontrwywiadu wojskowego przekazała szerszą informację na temat dokumentacji w odniesieniu do gen. Kraszewskiego - "informację, która potwierdza i szeroko uzasadnia stanowisko SKW. Rzeczywiście dokumentacja jest bardzo przekonywująca i jednoznaczna".

Dopytywany, czy ta informacja została przekazana do kancelarii premiera szef MON powiedział: "także. Ten rozdzielnik jest szerszy - obejmuje nie tylko pana prezydenta i pana premiera" - mówił Macierewicz.

Na pytanie, czy nic się nie zmieniło w stanowisku SKW odparł, że nie. "Wręcz można powiedzieć, że zakres tej informacji jest tak przekonywujący, iż nie pozostawia żadnych wątpliwości" - podkreślił minister obrony narodowej.