Parafianowicz: Kosztowna wojna służb

Oficer SBU
Oficer SBUShutterStock
7 grudnia 2017

Ukraińskie biuro antykorupcyjne NABU w e-mailach rozesłanych do polityków, dziennikarzy i zachodnich dyplomatów akredytowanych w Kijowie przekonuje, że konkurencyjna Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wypowiedziała mu wojnę na wykończenie. W ostatnich kilku dniach doszło do wydarzeń, które długofalowo mogą mieć większe znaczenie dla państwa niż protesty organizowane na ulicach Kijowa przez Micheila Saakaszwilego.

3186835-i02-2017-237-00000050b.jpg

Najpierw SBU aresztowała detektywów NABU, którzy pod przykryciem prowadzili operację przeciw oskarżanemu o łapownictwo wiceszefowi urzędu ds. migracji. Równolegle przeszukała dwa lokale konspiracyjne kontrolowane przez NABU i 1 2 mieszkań pracowników biura. W niedzielę prokurator generalny Jurij Łucenko podał, że wielu detektywów pracuje nielegalnie, bo zostali przyjęci do służby nie w wyniku otwartego konkursu, ale na podstawie niejawnej procedury. Wczoraj dorzucił, że instytucja nielegalnie podsłuchiwała sędziów, posłów i urzędników. Wcześniej szefowi biura Artemowi Sytnykowi zarzucił ujawnienie tajemnicy państwowej. Efektem tego starcia między starymi a nowymi służbami jest paraliż rodzącego się w bólach systemu antykorupcyjnego.

P o upadku Wiktora Janukowycza i ujawnieniu skali złodziejstwa, którego się dopuścił, Stany Zjednoczone, MFW i Unia Europejska w zamian za udzielenie jakiejkolwiek pomocy finansowej zażądały od Kijowa powołania od zera instytucji do walki z korupcją, którą uznali za jedno z najważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa Ukrainy. Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU), Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO) i Narodowa Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) odpowiedzialna za weryfikację oświadczeń majątkowych osób publicznych miały być gwarancją powolnego oczyszczania państwa. Dopełnieniem systemu miał być – wolny od patologii toczących wymiar sprawiedliwości – specjalny sąd antykorupcyjny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.