Parafianowicz: Kosztowna wojna służb

Ukraińskie biuro antykorupcyjne NABU w e-mailach rozesłanych do polityków, dziennikarzy i zachodnich dyplomatów akredytowanych w Kijowie przekonuje, że konkurencyjna Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wypowiedziała mu wojnę na wykończenie. W ostatnich kilku dniach doszło do wydarzeń, które długofalowo mogą mieć większe znaczenie dla państwa niż protesty organizowane na ulicach Kijowa przez Micheila Saakaszwilego.

3186835-i02-2017-237-00000050b.jpg

Najpierw SBU aresztowała detektywów NABU, którzy pod przykryciem prowadzili operację przeciw oskarżanemu o łapownictwo wiceszefowi urzędu ds. migracji. Równolegle przeszukała dwa lokale konspiracyjne kontrolowane przez NABU i 1 2 mieszkań pracowników biura. W niedzielę prokurator generalny Jurij Łucenko podał, że wielu detektywów pracuje nielegalnie, bo zostali przyjęci do służby nie w wyniku otwartego konkursu, ale na podstawie niejawnej procedury. Wczoraj dorzucił, że instytucja nielegalnie podsłuchiwała sędziów, posłów i urzędników. Wcześniej szefowi biura Artemowi Sytnykowi zarzucił ujawnienie tajemnicy państwowej. Efektem tego starcia między starymi a nowymi służbami jest paraliż rodzącego się w bólach systemu antykorupcyjnego.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.