"W jego oczach" - trudna przyjażń

Kadr z filmu "W jego oczach".
W jego oczachMedia
2 września 2014

Fascynacja codziennością, atmosferą beztroski i podsłuchanymi strzępami rozmów pozwala zestawić „W jego oczach” Daniela Ribeiro z dokonaniami Érica Rohmera

"W jego oczach” stanowi materiał na stereotypową opowieść inicjacyjną, ale reżyser Daniel Ribeiro potrafi dostrzec w niej znacznie więcej. Film brazylijskiego debiutanta jest jak liścik z przeprosinami wysłany do wszystkich, którzy zostali poddani szantażom emocjonalnym pokroju „Obietnicy” Anny Kazejak. Inaczej niż większość polskich twórców przyglądających się swoim nastoletnim postaciom Ribeiro gardzi ostentacją i tabloidowym efekciarstwem. Choć głównym bohaterem swojej fabuły czyni niewidomego chłopca, nie stara się wzbudzać litości ani błagać o współczucie widza. Inność Leonarda, który zakochuje się w szkolnym koledze, służy raczej podkreśleniu, że każda relacja uczuciowa powinna być traktowana jako wyjątkowa i nieporównywalna do pozostałych.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.