Dla Rosołowskiego i Niewiery abchaska społeczność stała się synonimem wykluczenia pomimo najszczerszych chęci asymilacji. Katalizatorem zarówno otwarcia, jak i zamknięcia jest w filmie Rafael. „Tutaj jest moja ojczyzna” – podkreśla wielokrotnie. Jest ministrem sportu Abchazji, ale trudno wyobrazić sobie znaczące sukcesy sportowe mikroskopijnego kraju na arenie międzynarodowej.
Abchazja jest maleńka. Dwieście tysięcy mieszkańców, 8,5 tysiąca kilometrów kwadratowych. Jedynie kilka państw uznaje autonomię państwa abchaskiego, dla pozostałych to wciąż część północno-zachodniej Gruzji. Państewkiem targają również konflikty wewnętrzne, spory ambicjonalne samozwańczych przywódców oraz w zasadzie całkowite uzależnienie Abchazji od widzimisię Rosji i Putina. Dla Rosołowskiego i Niewiery abchaska społeczność stała się synonimem wykluczenia pomimo najszczerszych chęci asymilacji. Katalizatorem zarówno otwarcia, jak i zamknięcia jest w filmie Rafael. „Tutaj jest moja ojczyzna” – podkreśla wielokrotnie. Jest ministrem sportu Abchazji, ale trudno wyobrazić sobie znaczące sukcesy sportowe mikroskopijnego kraju na arenie międzynarodowej. Od czegoś trzeba jednak zacząć.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.