Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o transporcie kolejowym, która ma przyśpieszyć inwestycje. Nazywana jest „lex tunel”, bo napisano ją przede wszystkim z myślą o odblokowaniu budowy tunelu średnicowego w Łodzi. Inwestycja ma już gigantyczne opóźnienie. Pierwotnie podziemny przejazd łączący Dworzec Fabryczny z Dworcem Kaliskim miał być ukończony pod koniec 2021 r., poślizg sięga więc już przynajmniej pięciu lat. Od półtora roku, czyli od momentu zawalenia się jednej z kamienic w rejonie al. 1 Maja, budowa stoi w miejscu i nie wiadomo, kiedy się skończy. Wiąże się to też z dramatem blisko 250 wysiedlonych mieszkańców, którzy wciąż przebywają w hotelach, u znajomych lub rodziny.
PKP PLK zapłaci odszkodowania mieszkańcom nad budowanym tunelem
Przepisy lex tunel uchwalone przez parlament z inicjatywy łódzkiego senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego mają przerwać ten impas. Pozwolą m.in. na wypłatę odszkodowań mieszkańcom. – Ustawa powinna wejść w życie 23 stycznia. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe powinna wtedy uruchomić proces wyceny wartości opuszczonych nieruchomości i wkrótce wypłacić odszkodowania. Wyceny mają uwzględniać wartość odtworzeniową niepomniejszoną o stopień zużycia nieruchomości. To umożliwi zakup mieszkania w dobrej lokalizacji – mówi DGP senator Krzysztof Kwiatkowski.
Wykonawca tunelu – Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego liczy na to, że przyjęcie ustawy pozwoli zakończyć także spór dotyczący waloryzacji kontraktu. Według firmy ukończenie trwających już ponad dwa lata mediacji jest jednym z kluczowych warunków tego, by tarcza drążąca tunel mogła ponownie ruszyć. Do przebicia ma już stosunkowo niewiele – 980 m do stacji Łódź Fabryczna. Wykonawca argumentuje, że od momentu składania oferty na realizację tunelu minęło już dziewięć lat i w tym czasie koszty materiałów i robocizny poszybowały w górę. Zastosowana przez PKP PLK waloryzacja sięgnęła zaś tylko 10 proc., czyli ponad 130 mln zł, a to w nikłym stopniu pokryło wzrastające koszty. Według wykonawcy w przypadku braku realnej waloryzacji realny jest scenariusz bankructwa firmy.– Jeśli zaś mediacje zakończyłyby się do końca stycznia, to po trzech tygodniach mogłaby ponownie wystartować tarcza, a po 10 miesiącach mogłyby się zakończyć wszystkie prace tunelowe – mówi Mariusz Serżysko, prezes PBDiM.
Od momentu składania oferty na realizację tunelu w Łodzi minęło już dziewięć lat i w tym czasie koszty materiałów i robocizny poszybowały w górę
Kontrowersyjny zapis w ustawie lex tunel
W przyjętej przez parlament ustawie lex tunel pojawił się jednak zapis, którego nie było w początkowej propozycji senatora Kwiatkowskiego. W toku prac legislacyjnych wprowadził go Mirosław Suchoń, szef sejmowej komisji infrastruktury. Chodzi o możliwość czasowego przejęcia od wykonawcy na rzecz inwestora „rzeczy ruchomej wykorzystywanej do realizacji inwestycji”. W praktyce spółka PKP PLK mogłaby przejąć od wykonawcy tarczę TBM, która drąży tunel. W czasie debaty w Sejmie wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak mówił wprawdzie, że takie wywłaszczenie odbyłoby się za odszkodowaniem, ale ze strony wykonawcy spotkało się to z głośnym sprzeciwem. Maszyna warta jest dziesiątki mln euro, a Mariusz Serżysko zwraca uwagę, że tarcza stanowi zastaw rejestrowy: kredytu, pożyczki oraz linii gwarancyjnych o łącznej wysokości ponad 800 mln zł. Według niego po przejęciu maszyny nie dałoby się ukończyć inwestycji przez wiele lat. Dodaje, że obsługa tarczy przez innego wykonawcę niosłaby za sobą olbrzymie ryzyka, bo nowy podmiot nie znałby urządzenia.
Marcin Mochocki, wiceprezes PKP PLK, mówi, że do ewentualnego przejęcia maszyny doszłoby jedynie w razie kryzysowej sytuacji, w której strategiczna dla państwa inwestycja byłaby zagrożona na lata. – To jest podobny mechanizm do tego, jaki specustawy dają w przypadku wywłaszczenia nieruchomości, które w normalnej procedurze rynkowego wykupu nigdy by się nie odbyły – mówi Mochocki. Przyznaje też, że w przypadku braku postępów na budowie możliwe jest zerwanie kontraktu z dotychczasowym wykonawcą.
Odbieranie tarczy niezgodne z konstytucją?
Wątpliwości wokół przepisu podzielił jednak prezydent. Zapis o możliwości przejęcia maszyny skierował w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Nie blokuje to innych zapisów nowelizowanej ustawy. W uzasadnieniu decyzji prezydenta czytamy m.in., że „zaproponowany przez Parlament sposób rozwiązania problemu wstrzymanej inwestycji budowlanej w tej konkretnej sprawie ma charakter nadmiarowy i nieadekwatny ingerencji w prawa podmiotowe wykonawcy”.
Marcin Mochocki liczy, że mediacje z wykonawcą w sprawie waloryzacji zakończą się najpóźniej w ciągu kilku tygodni. Oczekuje od firmy, że wznowi wreszcie drążenie tunelu. Prezes PBDiM mówi zaś, że oprócz kwestii finansowych trzeba będzie też z inwestorem uzgodnić sprawy organizacyjne, m.in. dotyczące sposobu zabezpieczania kamienic. By bezpiecznie dokończyć wiercenie tunelu trzeba jeszcze ustabilizować fundamenty 11 budynków. Możliwa jest też rozbiórka części z nich. Na razie PKP PLK nie chce mówić o nowym terminie oddania inwestycji. ©℗