Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zapowiedział w środę podpisanie z USA umowy o dostawach broni dla jego kraju. Szef państwa mówił o tym na zakończenie wizyty w Waszyngtonie, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Donaldem Trumpem.

„W ciągu dwóch-trzech miesięcy oczekujemy na wizyty wysokich urzędników USA, w trakcie których zostaną podpisane w pierwszej kolejności umowy o współpracy wojskowej, dostawach amerykańskiego uzbrojenia oraz współpracy wojskowo-technicznej, a także w dziedzinie gospodarki i energetyki” - oświadczył, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Poroszenko wyjaśnił, że umowy o współpracy energetycznej będą dotyczyły m.in. dostaw amerykańskiego węgla dla Ukrainy. Cierpi ona na niedobór węgla odmiany antracyt, który używany jest w elektrociepłowniach i zakładach metalurgicznych. Wydobywany jest w kopalniach znajdujących się na obszarach kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów.

„Umówiliśmy się, że nasilimy współpracę w tym kierunku, tak jak i współpracę w energetyce jądrowej i budowie zakładu przechowywania odpadów jądrowych, by uniezależnić się w tej dziedzinie od Rosji” - podkreślił.

Reklama

Poroszenko poinformował także, że dobiegają końca rozmowy z Amerykańskim Bankiem Eksportowo-Importowym oraz agencją OPIC (Overseas Private Investment Corporation) na temat wsparcia amerykańskich inwestycji w gospodarce Ukrainy.

Ukraiński prezydent relacjonował, że oddzielnym tematem jego rozmów w Stanach Zjednoczonych były sankcje wobec Rosji, która w 2014 roku zaanektowała Krym i wspiera prorosyjskich separatystów, zajmujących część ukraińskich terytoriów w Donbasie.

„Mówiliśmy o konkretnych planach, które przewidują utrzymanie, a nawet wzmocnienie sankcji wobec Rosji do czasu całkowitej realizacji przez nią porozumień mińskich” - oświadczył. Ocenił jednocześnie, że „USA nieprzypadkowo wprowadziły nowe sankcje wobec Rosji w trakcie wizyty ukraińskiej delegacji w Waszyngtonie”.

Mówiąc o przeprowadzonych w USA rozmowach o uregulowaniu sytuacji w Donbasie, prezydent zapewnił, że Kijów nie odrzuca dotychczasowych form negocjacji w tej sprawie.

„Nie widzimy konieczności zmiany formatu normandzkiego (Francja, Niemcy, Ukraina, Rosja), czy też prowadzenia jakiegoś równoległego procesu mińskiego. Rzeczywiście, mówiliśmy o bardziej aktywnym zaangażowaniu naszych amerykańskich partnerów w format normandzki(…)” - powiedział Poroszenko w Waszyngtonie.