Premier Beata Szydło udaje się w czwartek na dwudniowy szczyt UE, na którym ma zostać omówiona kwestia sankcji wobec Rosji oraz temat migracji. Według wiceszefa MSZ ds. europejskich Konrada Szymańskiego Polska oczekuje, że Rada Europejska da zielone światło wobec przedłużenia sankcji dla Rosji.
Reklama

Wśród tematów rozmów podczas szczytu UE, który rozpocznie się w czwartek i zakończy w piątek są m.in. decyzja ws. uruchomienia wzmocnionej współpracy w obronności, zielone światło dla sankcji wobec Rosji, a także ustalenie procedury przeniesienia z Londynu dwóch agencji (ds. leków oraz Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego). Unijni przywódcy mają też omówić kwestie migracji oraz handlu.

Szymański podkreślił w rozmowie z PAP, że kluczowe elementy dyskusji szefów państw i rządów w Brukseli dotyczyć będą polityki migracyjnej na Morzu Śródziemnym oraz planów UE w zakresie bezpieczeństwa i polityki obronnej.

Jak zaznaczył, nie widać szans na postęp w sprawie polityki azylowej UE, w odniesieniu do której "stanowiska państw członkowskich są całkowicie rozbieżne". Zdaniem wiceministra szczyt może tylko "zaapelować o dalsze prace nad tym zagadnieniem, a biorąc pod uwagę, że prace trwają już prawie rok, to jest trochę mało".

Szymański zadeklarował, że Polska jest gotowa na rozwiązanie kompromisowe w tej sprawie, ale musi ono spełnić "brzegowe oczekiwania". "Tym oczekiwaniem jest wyłączenie mechanizmów ponadnarodowego zarządzania ruchem uchodźczym" - doprecyzował polityk.

Według wiceministra, w celu wypracowania kompromisu potrzebna jest "bardziej elastyczna postawa KE" jeśli chodzi o "kluczowe elementy sporu, czyli mechanizm obowiązkowej relokacji czy ponadnarodowego zarządzania ruchem uchodźczym, w dodatku wsparty mechanizmami, które robią wrażenie kar, co wyjątkowo irytuje sądzę, że nie tylko Polskę".

"To są propozycje, które niczego nie rozwiązują, natomiast wprowadzają bardzo poważne napięcie polityczne; jeżeli chcemy z niego wyjść, jeżeli chcemy znaleźć jego rozwiązanie, to musimy dokonać korekty tych projektów, które cały czas są na stole i które uniemożliwiają tak naprawdę jakikolwiek postęp w zakresie reformy systemu azylowego" - dodał.

Szymański podkreślił również, że Polska oczekuje, że RE da zielone światło w sprawie przedłużenia sankcji UE wobec Rosji.

Według nieoficjalnych informacji unijny szczyt ma dać zielone światło na przedłużenie sankcji wobec Rosji. Przywódcy państw członkowskich mają podjąć decyzję po tym, jak w czwartek wieczorem, rekomendacje w tej sprawie wydadzą kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron. Procedura w tej sprawie ma zostać przeprowadzona zaraz po szczycie. UE ma czas na przedłużenie restrykcji do końca lipca.

"Polska oczekuje, że Rada Europejska da zielone światło w sprawie przedłużenia sankcji UE wobec Rosji. Polityka rosyjska wobec Ukrainy, w Donbasie i na Krymie się nie zmieniła, więc nie ma żadnych przesłanek, by zmieniać reżim sankcyjny wobec tego kraju" – powiedział Szymański.

Przed rozpoczęciem drugiego dnia szczytu UE w piątek rano w Brukseli zaplanowano spotkanie premierów państw Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polski, Słowacji, Czech i Węgier, z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

"Spotkanie z prezydentem Francji zostało uzgodnione kilka dni temu. Miało się odbyć w czwartek, ale ze względu na kryzys rządowy w Paryżu zostało przeniesione" - powiedział pragnący zachować anonimowość dyplomata jednego z krajów unijnych.