Wrocław: Ruszył proces apelacyjny skazanych za napaść na policjantów

9 marca 2017

Zmniejszenia kar bezwzględnego więzienia domagają się trzej mężczyźni skazani za napaść na policjantów w trakcie zamieszek przed komisariatem we Wrocławiu. Do przestępstwa doszło w czasie protestów organizowanych z powodu śmierci na komendzie młodego mężczyzny.

25-letni Igor S. został zatrzymany 15 maja 2016 r. na wrocławskim rynku; był poszukiwany przez policję za oszustwa. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat mężczyzna stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Po tym zdarzeniu przez kilka dni wieczorami pod wrocławskim komisariatem na ul. Trzemeskiej dochodziło do protestów, przeradzających się w zamieszki. Uczestniczyło w nich po kilkaset osób. Za udział w nich w sumie zatrzymano 40 osób.

Najbardziej brutalny charakter zamieszki przybrały 18 maja, gdy zatrzymano m.in. trzech skazanych. Policjanci byli m.in. obrzucani kamieniami, butelkami, a jeden z oskarżonych, Mateusz S., w trakcie zatrzymania atakował funkcjonariuszy nożem.

W październiku 2016 r. sąd rejonowy skazał Mateusza S. za napaść na policjantów na 4,5 roku więzienia bez zawieszenia. Dwóm pozostałym podsądnym - Jarosławowi W. i Adrianowi O. - wymierzył kary po 4 lata więzienia, również bez zawieszenia.

W czwartek na rozprawie apelacyjnej Adrian O. wnosił o złagodzenie kary więzienia do 2 lat, uzasadniając, że nie ma wystarczających dowodów, iż rzucał on w policjantów kamieniami, a kara jest niewspółmiernie wysoka do czynu.

Obrońca Jarosława W. wnosił o karę 1 roku i 1 miesiąca pozbawienia wolności dla swojego klienta. "Nie kontestujemy stanu faktycznego, ale sam wymiar kary. Jarosław W. przyznał się do czynu, przeprosił za swoje zachowanie i żałował" - mówił adw. Olgierd Grodziński.

Obrona Mateusza S. podnosiła, że oprócz zeznania policjanta nie ma innych dowodów, iż chciał on zaatakować funkcjonariusza nożem. "Miał go w kieszeni i jest mało prawdopodobne, by rana na jego nodze powstała przy wyciąganiu noża. Raczej jest ona skutkiem przewrócenia go przez policjanta" - mówiła mec. Agnieszka Brzezińska. Mateusz S. wnosił również o złagodzenie kary więzienia do 2 lat.

Prokuratura również złożyła apelację, w której domaga się zasądzenia od trzech skazanych po 1 tys. zł nawiązki na rzecz policji u uznania jej za stronę poszkodowaną w tych zamieszkach. Oskarżyciel wnosił o oddalenie apelacji skazanych i utrzymanie surowych kar więzienia.

Sąd postanowił, że wyda wyrok 15 marca.

Roman Skiba (PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.