Nowe wsparcie dla podupadających mniejszych miast jeszcze nie ruszyło, a już zdążyło podzielić samorządy. Spierają się, kto ma gorzej, by załapać się na preferencyjne programy.
Koniec z pompowaniem pieniędzy w duże aglomeracje, które i bez hojnego wsparcia radzą sobie dobrze. Czas zasilić finansową kroplówką regiony do tej pory zaniedbane, które potrzebują prorozwojowego bodźca, by nie osuwać się w demograficzną przepaść. Mowa szczególnie o średnich miastach (często byłych miastach wojewódzkich), które dziś tracą swoje funkcje społeczno-gospodarcze, a do tego mierzą się z odpływem ludzi młodych i przedsiębiorców do większych ośrodków.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
