In house powraca. Tym razem tylnymi drzwiami

Gminy będą mogły poza procedurami zawierać umowy koncesji z własnymi spółkami komunalnymi. Przedsiębiorcy i związki zawodowe chcą, aby odbywało się to pod kontrolą.

Zamówienia in house to temat, który wzbudził największe kontrowersje podczas nowelizacji ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.). Protesty branży śmieciowej przed Sejmem, sprzeciw środowisk skupiających przedsiębiorców, próby zablokowania nowych przepisów przez opozycję. A wszystko to dlatego, że chodziło o regulacje pozwalające administracji publicznej zawierać bez przetargów umowy z podmiotami, nad którymi sprawują nadzór. Najczęściej przytaczano przykład gmin, które poza reżimem zamówień publicznych będą mogły zlecać wywóz śmieci miejskim spółkom oczyszczania.

Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.