Marcin Król: Nasze sądy da się zmienić

Marcin Król
Marcin KrólDGP
6 kwietnia 2011

Dziwaczna, delikatnie mówiąc, propozycja ministra Kwiatkowskiego, by kibice chuligani byli sądzeni od razu na boisku, budzi zrozumiały opór środowisk prawniczych i nie tylko. Jednak przy tej okazji warto przyjrzeć się sytuacji polskiego sądownictwa, bo skoro nie potrafi sobie poradzić z meczowymi łobuzami, to czy radzi sobie z innymi, ważniejszymi sprawami karnymi i cywilnymi?

Od dawna, a na pewno od 1989 roku słyszymy, że na sądy przeznacza się zbyt mało pieniędzy i że zbyt mało jest samych sędziów. Nieprawda. Jesteśmy w czołówce krajów pod względem części PKB wydawanego na sądownictwo i mamy niemal trzy razy tyle sędziów w stosunku do większej przecież Francji. Dlaczego zatem dwie podstawowe bolączki polskiego sądownictwa to przewlekłość postępowania i zbyt długie areszty tymczasowe?

Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.