Komentarz GP: Gdzie dwóch prawników...

Andrzej Jankowski
Andrzej JankowskiDGP
11 sierpnia 2009

Testy miały być lekarstwem na korporacyjną prywatę. Ale mikstura, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości, okazała się tak silna, że zaszkodziła samym testom.

Na oczach wymiaru sprawiedliwości testy padły ofiarą własnej doskonałości. Miały być trudne i miały być tamą dla nieuczciwej gry, a w praktyce stały się pułapką pełną wieloznacznych pytań. W sytuacji, kiedy jeden punkt decyduje o życiowym sukcesie, wieloznaczność w testach prawniczych rodzi u zdających ten sam rodzaj niesprawiedliwości co kumoterstwo. Dlatego może jednak warto jeszcze raz pochylić głowy nad propozycjami samorządów, ot chociażby tymi, które zgłaszają one dzisiaj na łamach GP, i spróbować ratować testy przed kolejną porażką. Jedno jest pewne. Testy prawnicze nie mogą zamienić się w koło fortuny, ale nie mogą też być nafaszerowane zawiłościami interpretacyjnymi. I bez tego, gdzie dwóch prawników, tam trzy poglądy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.