Delegacje: patologia kwitnie w Prokuraturze Generalnej

prawo, prawnik, notariusz
W Prokuraturze Generalnej pracuje więcej śledczych delegowanych z jednostek niższego szczebla niż tych, którzy normalnie awansowaliShutterStock
20 sierpnia 2014

W Prokuraturze Generalnej pracuje więcej śledczych delegowanych z jednostek niższego szczebla niż tych, którzy normalnie awansowali.

1887691-delegacje-w-liczbach.jpg
Delegacje w liczbach

Wykorzystanie delegacji na taką skalę na Rakowieckiej może dziwić. W sprawozdaniu za 2013 r. Andrzej Seremet deklaruje, że założeniem obecnej polityki kadrowej jest „dążenie do modelu, w którym prokurator danej jednostki pełni służbę zgodnie z miejscem powołania, co przekłada się na stopniowe zmniejszanie liczby delegacji służbowych, aż do ograniczenia ich do niezbędnego minimum”. Delegacje mają być – według PG – decyzjami o charakterze incydentalnym i kierować oskarżycieli głównie do wydziałów pierwszoliniowych: śledczych i sądowych. Te reguły nie obowiązują jednak w samej centrali prokuratorów.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.