Choć i KRS, i prezydent uważają, że zachowują się poprawnie, nie chcą brać odpowiedzialności za zignorowanie postanowienia NSA.
No i stało się. Prezydent – choć nie pod osłoną nocy, ale znów w ogromnym pośpiechu – powołał sędziów. Tym razem tych, którzy już niedługo zasiądą w gmachu Sądu Najwyższego. I choć uroczystość z 2015 r., kiedy zaprzysiężono sędziów Trybunału Konstytucyjnego, i obecna różnią się w szczegółach, to jednak obie są do siebie bardzo podobne. Tak się bowiem składa, że zarówno wówczas, jak i teraz głowa państwa zignorowała orzeczenia sądów. I to nie byle jakich, bo dwóch z trzech najważniejszych w naszym kraju. W 2015 r. ucierpiał autorytet TK, teraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.