Eksperci krytykują sposób przeprowadzania najważniejszych projektów informatycznych w kraju. Apelują: ktoś musi to koordynować.
Informatyzacja to wciąż pięta achillesowa naszego państwa. Odłożenie o dwa lata wejścia nowych dowodów osobistych, porażka zintegrowanego systemu informatycznego Ministerstwa Skarbu Państwa, systemu TETRA czy zamieszanie z ustawą audiowizualną, która nakazywała kontrolę treści w internecie – to tylko niektóre przykłady informatycznego chaosu. To już zaczyna być kuriozalne – mówi Krzysztof Szubert, ekspert do spraw informatyki z Bussiness Centre Club. Nie ukrywa irytacji. Jako przykład bezhołowia informatycznego podaje przedwczorajsze posiedzenie sejmowej podkomisji do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o podpisach elektronicznych. – Spotkanie trwało kilkanaście minut. Trzeba było się rozejść bez żadnych decyzji, bo resorty spraw wewnętrznych i gospodarki nie przesłały sobie informacji o zmianach terminu zakończenia prac nad nowymi dowodami osobistymi – opowiada Szubert. Dlatego BCC apeluje do rządu o powołanie urzędnika w randze ministra przy kancelarii premiera lub prezydenta, który synchronizowałby działania kilku urzędów już działających na tym polu. To niejedyne środowiska dopominające się o porządek.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
