Suchodolska: Nie lzia spoglądać władzy na ręce

Mira Suchodolska
Mira SuchodolskaDGP
19 września 2011

To, co powstaje za publiczne pieniądze, jest własnością publiczną – że zacytuję klasyka. Jego nazwisko padnie – żeby było ciekawiej – później. Niestety, słowa te nijak się mają do uchwalonej właśnie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sejm 187 głosami (przeciw było 179 posłów) przyjął senacką poprawkę ograniczającą transparentność państwa.

 Każdy urzędnik ma prawo teraz stwierdzić, że ujawnienie dowolnej informacji może np. osłabić zdolności negocjacyjne państwa albo utrudnić ochronę jego interesów majątkowych. I kto mu udowodni, że jest inaczej? W Polsce nie ma niezależnego organu, który nadzorowałby dostęp do informacji. Poskarżyć się w sądzie? Jasne, pod warunkiem że ma się czas, aby czekać na wyrok trzy lata.

Pozostało 19% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.