Prof. Błeszyński: Dyrektywy sobie, polski projektodawca sobie

Jan Błeszyński
Prof. Jan Błeszyński, radca prawny, wykładowca UW, partner w kancelarii Błeszyński i Partnerzy Radcowie Prawni Media
23 stycznia 2015

Proponowana nowelizacja prawa autorskiego przypomina zlepek lobbystycznych tekstów, opracowanych z ewidentnym celem preferowania interesów użytkowników, którzy korzystają z twórczości na wielką skalę i z rażącym pokrzywdzeniem twórców i artystów - pisze prof. Jan Błeszyński.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego 14 października 2014 r. zamieścił na swoich stronach WWW projekt nowelizacji prawa autorskiego z 24 września 2014 r. Jest to dokument wyjątkowo obszerny. Nowe regulacje obejmują 17 stron, uzasadnienie – 68. Poruszono wiele zagadnień, w tym dwa najważniejsze, bo dotyczące implementacji dyrektyw, które powinny zostać wprowadzone do polskiego ustawodawstwa w możliwie najkrótszym czasie (wyznaczony termin już upłynął). Chodzi o dyrektywę dotyczącą przedłużenia ochrony majątkowej praw pokrewnych, którą należało implementować do 1 listopada 2013 r., i dyrektywę o dziełach osieroconych, która powinna być implementowana do 29 października 2014 r.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.