Kolejna wygrana frankowicza z bankiem

Ponad 3 tys. zł będzie musiał zwrócić kredytobiorcy jeden z banków. Sąd uznał bowiem, że bezpodstawnie pobrał z jego konta składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego.

Obowiązek ponoszenia przez klienta opłat z tytułu ubezpieczenia wynikał z łączącej strony umowy kredytowej. Kredytobiorca zakwestionował jednak to postanowienie, wskazując w pozwie, że zabezpiecza ono wyłącznie interesy banku. A skoro tak, to właśnie bank powinien ponosić koszty ochrony ubezpieczeniowej. Ponadto przekonywał, że nie był w stanie ocenić zasadności kontynuowania umowy ubezpieczenia po upływie pierwszych 36 miesięcy, gdyż w umowie kredytowej nie doprecyzowano, ile wynosi okres ochrony. Wskazano jedynie, że trwa on maksymalnie 108 miesięcy.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.