Zapowiedź wprowadzenia możliwości handlu deficytem między samorządami dowodzi, że minister Jacek Rostowski jest politykiem iście europejskim. Na polską prowincję przenosi rozwiązania stosowane przez wielkich graczy w Unii.
Możliwość kupna np. przez Szczecin kawałka deficytu Katowic nie przypomina tego, co przez ostatnie lata robiły Grecja czy Portugalia. Rządy tych krajów zapożyczały się, przeprowadzały pozorne często inwestycje, by kupić wyborców. Gdy bańka pękła, nagle obudziły się jako bankruci. Wtedy spokojnie wyciągnęły rękę po pomoc do najsilniejszych krajów w Unii. Te, zgrzytając zębami, wyłożyły dziesiątki miliardów euro, bo bankructwo znajdującego się w UE państwa nikomu się nie opłaca.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
