Posłom, których Sejm powołuje do wyjaśniania skomplikowanych spraw, często mylą się ich role.
Sejmowe komisje śledcze nie są od tego, żeby się podobać. Jednak, choć pełnią funkcje kontrolne Sejmu, nie mogą pretendować do roli prokuratora czy sądu. Ich członkowie, a zwłaszcza przewodniczący, muszą mieć świadomość, że ich podstawowym zadaniem jest ustalenie zdarzeń w ściśle zakreślonym przez Sejm zakresie, demaskowanie patologii życia publicznego, obnażanie słabości instytucji państwowych. Nie jest ich zadaniem dokonywanie własnych ustaleń faktycznych w celu zdobycia dowodów procesowych. A taki właśnie błąd popełniła komisja śledcza do spraw nacisków i jej przewodniczący Andrzej Czuma.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.