Nieszczęściem Polski są gminy. Najwyższy czas je znieść. Wady takiego rozwiązania? Tylko dwie – mniej posad do rozdania i rozbicie układów, które popularnie nazywane są lokalnym totalitaryzmem – przekonywał ostatnio na łamach DGP Piotr Dzik, strateg marketingowy, który prowadzi badania i publikuje w dziedzinie systemów identyfikacji wizualnej jednostek terytorialnych.
I choć pewnie wiele osób przyklasnęło idei likwidacji gmin – jakby nie patrzeć, pomysł rozbijania układów jest bardzo nośnym hasłem – to ja osobiście bym przestrzegał przed natychmiastową, szokową terapią. I nie dlatego, że nie warto zastanowić się nad docelowym kształtem podziału administracyjnego i kompetencji. Wręcz przeciwnie – analiza taka jest potrzebna. Tym bardziej że obecny podział administracyjny jako taki stanowi określoną wartość i dokonywane w nim zmiany powinny być przemyślane i rozważne. A trudno to osiągnąć w sytuacji, gdy głównym tematem dyskusji jest zastanawianie się, kto powinien zostać zlikwidowany. Jedni bowiem opowiadają się za gminami, inni za powiatami.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.