Arbitraż jest potrzebną alternatywą dla sądów

Grzegorz Domański, profesor, radca prawny, partner w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka
Grzegorz Domański, profesor, radca prawny, partner w Kancelarii Domański Zakrzewski PalinkaDGP
27 maja 2008

Polska nadal jest postrzegana jako kraj nieprzyjazny arbitrażowi. Potęguje to fakt, że powstają prywatne arbitraże, które nie zapewniają stronom bezpieczeństwa prawnego i przestrzegania podstawowych zasad postępowania arbitrażowego. Warto zatem rozważyć wprowadzenie ustawowej definicji stałego sądu polubownego.

Sądy polubowne do niedawna nie miały u nas większych szans rozwoju ze względu na nieobecność gospodarki rynkowej. Państwowy arbitraż gospodarczy miał niewiele wspólnego z sądownictwem polubownym, a nieliczne przypadki arbitrażu w sektorze prywatnym nie odgrywały większej roli. Wśród nielicznych stałych sądów polubownych wyróżniało się Kolegium Arbitrów przy Polskiej Izbie Handlu Zagranicznego w Warszawie rozstrzygające spory głównie pomiędzy przedsiębiorstwami handlu zagranicznego państw RWPG, jednak w tym obszarze trudno było mówić o orzekaniu zgodnie z zasadami wolnego rynku. Jedynie centrale handlu zagranicznego bywały uczestnikami międzynarodowych arbitraży .

Pozostało 53% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.