Ministerstwo Sprawiedliwości sonduje możliwości zwolnień. Z pracą mogą się pożegnać kierowcy, sprzątaczki, portierzy i woźni.
Dlaczego w sądach zatrudnionych jest tak dużo pracowników obsługi technicznej i dlaczego takie usługi nie są zlecane na zewnątrz? E-mail z takimi pytaniami z Ministerstwa Sprawiedliwości trafił do dyrektorów sądów apelacyjnych.
To nie podoba się zarówno związkom skupiającym pracowników sądów, jak i sędziom.
– – ironizuje Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.
Sądy bez kierowców
Dyrektorzy są odpytywani, dlaczego nadal tak wiele osób wykonujących prace pomocnicze jest zatrudnionych w sądach na umowach o pracę. – – czytamy w e-mailu.
– Z naszych informacji wynika, że takich etatów jest w skali całego kraju 3607, na których zatrudnionych jest łącznie 3845 osób – podaje Iwona Nałęcz-Idzikowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości.
Jeżeli chodzi o kierowców, to wprost pojawia się stwierdzenie, że ich etaty muszą zostać zlikwidowane.
– – mówi Iwona Nałęcz-Idzikowska.
– pyta Maciej Strączyński. Zauważa, że już dziś są takie przypadki, iż sędzia ma utrudnione wykonywanie swoich obowiązków właśnie dlatego, że brakuje kierowców.
– – opowiada Strączyński. Dlatego uważa, że szukanie oszczędności na etatach kierowców to, delikatnie mówiąc, nieporozumienie.
Wątpliwy outsourcing
W e-mailu resort dopytuje, dlaczego usługi polegające m.in. na sprzątaniu czy też pilnowaniu budynków nie zostały jeszcze w niektórych sądach przekazane firmom zewnętrznym.
– – zauważa Iwona Nałęcz-Idzikowska. Dlatego też jej zdaniem resort powinien zastanowić się, czy oszczędności, które chce poczynić, zwalniając takie osoby, nie odbiją się na bezpieczeństwie.
Tymczasem Maciej Strączyński zauważa, że już dziś wiele sądów zdecydowało się na outsourcing tego typu usług. Co nie oznacza, że mu się to podoba.
– – zauważa prezes stowarzyszenia Iustitia.
Skoro jednak już obecnie wiele sądów zleca na zewnątrz sprzątanie czy ochronę obiektów, to o jakich zwolnieniach może być mowa w resortowym piśmie? – B – zastanawia się sędzia Strączyński.
Jednak jego zdaniem zwalnianie takich osób mija się z celem.
– – podnosi Strączyński.
Podobnie jest z woźnymi. Oni bowiem pracują na zmiany, bo budynki sądowe muszą mieć ochronę przez całą dobę.
– – uważa sędzia Strączyński.
Będzie protest
Na 17 lipca br. planowany jest II etap akcji protestacyjnej pracowników wymiaru sprawiedliwości. Tym razem będzie on miał jednak łagodniejszą formę niż protest z 18 czerwca, kiedy to pracownicy brali urlopy na żądanie lub oddawali krew. W lipcu związek zamierza bowiem jedynie rozwiesić w budynkach sądów plakaty z hasłami: „Szanuj, a będziesz szanowany – urzędnik też człowiek” oraz „Dość pracy za grosze!”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.