Światowe media są zgodne, że prawnicy są jedną z niewielu grup zawodowych, którą może cieszyć wynik referendum w sprawie opuszczenia UE przez Wielką Brytanię. Przynajmniej na początku.
Jak donosi dziennik „Financial Times”, firmy prawnicze nie nadążają z odbieraniem telefonów i emailu od zaniepokojonych swoją przyszłością klientów. Do tego stopnia, że niektóre z nich musiały uruchomić specjalne gorące linie.
Chociaż większość klientów na razie prosi tylko o poradę, co nie ma od razu bezpośredniego przełożenia na wzrost stawek, to za jakiś czas firmy mogą stanąć przed koniecznością restrukturyzacji i spisywania nowych kontaktów. To z kolei będzie oznaczało potężny skok liczby roboczogodzin.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.