Dziennik Gazeta Prawana logo

Bohaterska naprawa problemów, które się współtworzyło

Policjant wypisuje mandat
<p>Nie można tak konstruować przepisów, żeby negatywne konsekwencje błędów funkcjonariuszy publicznych były przerzucane na obywateli</p>Policja
20 grudnia 2022

Radość z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie administracyjnego zatrzymywania prawa jazdy byłaby większa, gdyby na wyrugowanie niekonstytucyjnych przepisów nie trzeba było czekać tak długo. I jest to wina tego samego trybunału, który miał szansę naprawić wadliwe przepisy już niespełna po 1,5 roku od ich wejścia w życie, ale z niej nie skorzystał. Ze szkodą dla obywateli. Ale co tam, Skarb Państwa zapłaci...

Chodzi o orzeczenie z ubiegłego wtorku, w którym sąd konstytucyjny był uprzejmy stwierdzić, że zatrzymanie prawa jazdy przez starostę wyłącznie na podstawie informacji od policji jest nie do pogodzenia z zasadą sprawiedliwej i rzetelnej procedury (sygn. akt. K 4/21). Innymi słowy – można zatrzymać prawo jazdy na trzy miesiące, jeśli kierujący przekroczy o więcej niż 50 km/h dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym albo przewozi zbyt wielu pasażerów, ale nie wtedy, gdy jedyną przesłanką jest to, że policjant mówi, że tak było.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.