Rozwiązania proceduralne nie mogą być pozorne [WYWIAD]

prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwoShutterStock
4 września 2024

- Sens istnienia terminów instrukcyjnych jest niezaprzeczalny. Sprawa posła Marcina Romanowskiego każe natomiast zadać pytanie, czy nie powinny być inaczej skonstruowane - mówi dr hab. Jarosław Zagrodnik, prof. Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny w kancelarii Chmielniak Adwokaci.

W połowie lipca sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o areszt dla posła Prawa i Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Kilka dni później prokuratura wniosła zażalenie na tę decyzję. Zgodnie z procedurą karną powinno być ono rozpoznane w terminie siedmiu dniu. Mamy już początek września, a decyzji nadal nie ma. Termin ustawowy może być ignorowany?

dr hab. Jarosław Zagrodnik, prof. Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny w kancelarii Chmielniak Adwokaci
dr hab. Jarosław Zagrodnik, prof. Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny w kancelarii Chmielniak Adwokaci

Nie powinien. Jednak te siedem dni wyznaczone przez art. 252 kodeksu postępowania karnego jest tzw. terminem instrukcyjnym, czyli takim, po upływie którego daną czynność nadal można wykonać i nadal jest ona skuteczna. Podobny charakter ma przykładowo 14-dniowy termin na sporządzenie uzasadnienia wyroku, czy 30-dniowy na przeprowadzenie postępowania sprawdzającego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.