Ubezwłasnowolnienie musi służyć dobru osoby, wobec której się je stosuje. Orzeczenie lekarskie o niepełnosprawności intelektualnej nie może być jedyną przesłanką braną pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o ograniczeniu zdolności do czynności prawnych – stwierdził zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk w piśmie wniesionym do sądu apelacyjnego.
Sprawa, w której zainterweniował RPO, dotyczyła matki niepełnoletnich dzieci, wobec której sąd okręgowy orzekł o ubezwłasnowolnieniu. Stanisław Trociuk zauważył, że w uzasadnieniu postanowienia nie wskazano, w jaki sposób umiarkowana niepełnosprawność intelektualna miałaby zakłócać codzienne funkcjonowanie kobiety.
Dodatkowo, przy podejmowaniu decyzji nie wzięto pod uwagę, że jej sytuacja życiowa jest ustabilizowana, a przy załatwianiu spraw urzędowych pomaga jej najbliższa rodzina. Zdaniem zastępcy RPO nie było jakichkolwiek podstaw do całkowitego ubezwłasnowolnienia zainteresowanej. W zupełności wystarczyłoby wyznaczenie kuratora. SA podzielił ten punkt widzenia i zmienił decyzję sądu niższej instancji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.