Prywatność policjanta, byłego milicjanta czy SB-ka pod specjalną ochroną

Paragraf
<p>Pojęcie „funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego” nie jest ustawowo zdefiniowane</p>Shutterstock
10 sierpnia 2022

Nawet osiem lat więzienia ma grozić osobie, która bez zgody funkcjonariusza będzie rozpowszechniać w internecie informacje na jego temat, w konsekwencji narażając jego lub jego rodzinę na niebezpieczeństwo. Takiej ochrony nie mają ani politycy, ani sędziowie.

Wszystko dzięki wrzutce do kodeksu karnego dokonanej przy okazji nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego, która czeka już tylko na podpis prezydenta. Zmiany wprowadzają nowe przestępstwa. Za nawoływanie do udostępnienia informacji dotyczących życia prywatnego zarówno obecnych jak i byłychfunkcjonariuszy organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego” albo funkcjonariusza Służby Więziennej - których udostępnienie może spowodować zagrożenie bezpieczeństwa tych osób albo ich najbliższych - będzie można spędzić nawet 3 lata w więzieniu. Czyli dokładnie tyle, ile dziś grozi za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego.

Z kolei za podanie bez zgody policjanta czy strażnika więziennego takich informacji z życia prywatnego nowe prawo przewiduje nawet 5 lat więzienia, a za umieszczenie ich w internecie – nawet do 8 lat.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.