RODO chroni wyłącznie dane osobowe ludzi, dlatego na jego podstawie nie można żądać nagrania z kamer rejestrujących, co działo się z psem. Właściciel czworonoga nie może zaś zostać uznany za stronę postępowania administracyjnego, dlatego też UODO słusznie odmówił jego wszczęcia – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Właścicielka psa oddała go na zabieg do gabinetu weterynaryjnego. Choć z uzasadnienia wyroku nie wynika to wprost, coś musiało pójść nie tak, bo kobieta zamierza wytoczyć sprawę o odszkodowanie. W tym celu zażądała nagrań z monitoringu, na których zarejestrowano pobyt jej zwierzęcia. Otrzymała je, ale na fragmentach z sali operacyjnej usunięto dźwięk. Właścicielka psa zwróciła się o uzupełnienie nagrań, jednak klinika weterynaryjna odmówiła. Uzasadniła to tym, że na nagraniach zarejestrowano prywatne rozmowy pracowników.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.