Bugaj: Wizja walki z bezrobociem nie istnieje. Ale jest populizm
Z odległych czasów (z 1981 roku) pamiętam optymizm „Solidarności”.
Wydawało się nam, że ze zdychającej komunistycznej gospodarki można
jednak sporo wycisnąć. Z pewnością radykalizm niektórych postulatów
(choćby tych z listy „21”) wynikał z faktu, że władze miały monopol na
decyzje. A jednak wielu było też takich, którzy sprzeciwiali się
pomysłom całkowicie nierealnym. „Oni” mieli państwo, ale „my”
wiedzieliśmy, że za rozpad gospodarki zapłacą wszyscy.