Bugaj: Wizja walki z bezrobociem nie istnieje. Ale jest populizm

11 maja 2012

Z odległych czasów (z 1981 roku) pamiętam optymizm „Solidarności”. Wydawało się nam, że ze zdychającej komunistycznej gospodarki można jednak sporo wycisnąć. Z pewnością radykalizm niektórych postulatów (choćby tych z listy „21”) wynikał z faktu, że władze miały monopol na decyzje. A jednak wielu było też takich, którzy sprzeciwiali się pomysłom całkowicie nierealnym. „Oni” mieli państwo, ale „my” wiedzieliśmy, że za rozpad gospodarki zapłacą wszyscy.

To paradoks, ale po 1990 r. niektóre polityczne środowiska liczą, że forsowanie najbardziej nawet fantastycznych pomysłów może być trampoliną do władzy. I trzeba przyznać, że nieraz tak było – tyle że na krótko. Sukces odniosła Samoobrona dzięki (a może tylko „mimo”) równoległemu postulowaniu: radykalnego obniżenia podatków, zwiększenia wydatków i... zmniejszenia deficytu. To jednak nic przy dzisiejszych postulatach Ruchu Palikota. Na billboardzie z podobizną tego dżentelmena (sam widziałem kilka) napisano: „Zero bezrobocia. Teraz!”. Lepper przy Palikocie jawi się jako polityk umiarkowany, realista. Także człowiek wiarygodny, który stał na czele grupy względnie odpowiedzialnych aktywistów.

Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.