Po reformie kasy zapomogowo-pożyczkowe będą deficytowe

Polski złoty
Polski złotyShutterstock
16 lutego 2023

Ustawodawca nałożył na nie obowiązek pokrywania niektórych kosztów, a pracodawcom publicznym zabronił ich dofinansowania. Podmioty prywatne mogą, ale nie muszą uzupełniać KZP brakujące środki. 

Autorem tekstu jest Grawit Nosiadek, trener szkoleń i ekspert ds. kas zapomogowo-pożyczkowych. 

Zarządy dawnych pracowniczych kas zapomogowo-pożyczkowych szukają w panice informacji, jak prawidłowo przeorganizować zarządzane podmioty. Napotykają na kilka rodzajów problemów, z których najpoważniejszym jest brak zabezpieczenia finansowego na wdrożenie zmian oraz brak możliwości prawnych uzyskania obowiązkowego wsparcia od pracodawcy, gdy ten nie zechce pomóc w reformie. A przypomnijmy, że czas na dokonanie zmian wymuszonych wejściem w życie ustawy z 11 sierpnia 2021 r. o kasach zapomogowo-pożyczkowych (Dz.U. poz. 1666; dalej: ustawa o KZP) mija 10 kwietnia 2023 r.

Zakaz prowadzenia działalności

Ustawa o KZP zastąpiła obowiązujące do 2021 r. rozporządzenie Rady Ministrów z 19 grudnia 1992 r. w sprawie pracowniczych kas zapomogowo-pożyczkowych oraz spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w zakładach pracy. Zmiana ta była związana z ratyfikowaniem przez Polskę konwencji międzynarodowych, które rozszerzały w wielu kwestiach ochronę pracowniczą na inne osoby zatrudnione, niebędące pracownikami etatowymi. To spowodowało konieczność zmian wielu aktów prawnych, co w efekcie doprowadziło do uchylenia rozporządzenia. Projektując ustawę o KZP, mającą zastąpić rozporządzenie, starano się także uregulować kilka problematycznych spraw.

Podczas prac nad ustawą pojawił się pomysł umożliwienia kasom prowadzenia działalności gospodarczej na wzór kas spółdzielczych, stowarzyszeń czy fundacji. Realizacja tego pomysłu okazałaby się jednak w praktyce dość skomplikowana (wymuszałaby np. pełną fiskalizację KZP, co zwiększałoby koszty obsługi), dlatego z niego zrezygnowano. KZP nie mogą więc prowadzić działalności gospodarczej - nie mogą nabyć statusu przedsiębiorcy ani instytucji pożyczkowej. Jednak jako podmioty mające zdolność prawną do zaciągania zobowiązań oraz sądową do dochodzenia swych praw lub roszczeń mogą także zatrudniać pracowników, jeśli wymagałyby tego względy organizacyjne. Trzeba jednak podkreślić, że celem działalności KZP nie może być zysk ani tworzenie miejsc pracy, a jedynie zapewnienie realizacji ustawowych i statutowych zadań. Co ważne, koszty tego działania będzie zobowiązany ponieść w całości pracodawca, na co wskazuje wprost art. 8 ust. 5 ustawy o KZP. Pracodawca weźmie na siebie w tym przypadku koszty właściwe i pośrednie, w tym VAT, którego nie może odliczyć, bo KZP nie jest jego płatnikiem. Rozszerzono zatem prawa pracowników o możliwość zrzeszenia się w organizacji samopomocowej, której koszty działalności pokryje pracodawca, ale na zasadach, na jakie obie strony (zarząd kasy i pracodawca) się zgodzą.

Zagrożony fundusz rezerwowy

Warto zwrócić uwagę na jedyną sytuację, w której koszty działalności będą obciążały samą kasę, a nie pracodawcę. Chodzi o koszty związane z obsługą rachunków bankowych. Zgodnie z art. 110 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. ‒ Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 2324; ost.zm. Dz.U. z 2023 r. poz. 180) banki pobierają opłaty i prowizje poprzez potrącanie tych kwot z rachunków płatniczych klientów, dla których je prowadzą, bez konieczności wystawiania dodatkowych dokumentów rozliczeniowych i oczywiście pod warunkiem ich ustandaryzowania w cenniku lub umowie. Taki sam mechanizm będzie stosowany w przypadku obsługi rachunku należącego do KZP. Co ciekawe, dotychczas powszechną praktyką było refinansowanie przez pracodawcę również i tych kosztów. Jednak skoro nowe przepisy nakładają te koszty na KZP, to pracodawcy publiczni nie będą już mogli ich pokrywać. Inaczej jest w przypadku pracodawców prywatnych. Ich dotychczasowa praktyka wspierania KZP kwotami na opłaty bankowe nie musi ulegać zmianie, choć pracodawca nie ma obowiązku pokrywać tych kosztów.

Sprawa z pozoru wygląda niewinnie, jednak w istocie narusza bezpieczeństwo działania samych kas, bo sprawia, że posiadany przez nie fundusz rezerwowy (zabezpieczający pożyczki), z którego te opłaty mają być pokrywane, stał się funduszem deficytowym. Środki finansowe obowiązkowo i co miesiąc wpływające do KZP jako składki mają zasilić dwa fundusze. Pierwszym jest fundusz kapitałowy nazywany „funduszem oszczędnościowo-pożyczkowym”. To na nim są gromadzone comiesięcznie wpłacane wkłady członków (składki), a więc środki, z których udzielane są pożyczki. Drugim jest fundusz zabezpieczenia nazwany właśnie „funduszem rezerwowym”. Jego podstawową funkcją było dotychczas obniżenie ryzyka i zabezpieczenie spłaty udzielanych pożyczek przez zbudowanie kapitału pozwalającego na pokrycie zobowiązań w momencie ich powstania lub przy wystąpieniu innej szkody; tak, by nie zostały obciążone wkłady zdeponowane przez członków. To rozwiązanie byłoby wręcz modelowe, gdyby nie szczegóły rozwiązania przyjętego w ustawie o KZP. Fundusz ten wskazano jako źródło pokrywania kosztów obsługi rachunków płatniczych, z których prowadzenia KZP nie może zrezygnować. Innymi słowy - obciążono ten fundusz stałym wydatkiem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.