GoldenLine powstał jako polska kopia LinkedInu. W obawie przed swoim amerykańskim pierwowzorem zaczyna szukać dla siebie nowych rozwiązań.
Skrót artykułu
O GoldenLinie w Polsce czy LinkedInie w USA media piszą z rzadka. Ich twórcy nie są symbolami rewolucji Web 2.0. Wzrosty liczby użytkowników nie są nawet w części tak elektryzujące, jak te na Naszej Klasie, MySpace czy Facebooku. Nie wywołują społecznych trendów. Nie doprowadzają do skandali obyczajowych. A nawet nie psują krwi międzynarodowym koncernom, które muszą inwestować miliony, by zadbać o swój wizerunek wśród ich użytkowników.
Autopromocja
Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
