Guza: Komu jest dziś potrzebny kodeks pracy?

Freelancerzy, przedstawiciele wolnych zawodów, samozatrudnieni i pracujący na umowach cywilnoprawnych. Wszystkich ich łączy jedno: choć pracują, nie obowiązuje ich kodeks pracy.

Co więcej, według przepisów kodeksu osoby te nie są pracownikami, bo ten status jest zarezerwowany dla zatrudnionych na umowę o pracę. Teoretycznie ci niepracownicy mają masę przywilejów: okresy wypowiedzenia, ochronę przed zwolnieniem, dodatki za nadgodziny i gwarantowany dobowy odpoczynek. W praktyce jednak, jeśli zależy im na tym, aby nie utracić zatrudnienia, często godzą się na gorsze warunki. Na kodeks pracy powołują się zazwyczaj, gdy firma chce ich zwolnić lub już po wypowiedzeniu, przed sądem pracy. Dla nich coraz częściej prawo pracy jest tylko zbiorem pobożnych życzeń.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.