Marczuk: Emerytalna góra ukrytych zobowiązań

Bartosz Marczuk
Bartosz MarczukDGP
13 września 2011

Otto von Bismarck, który ponad 120 lat temu wprowadzał w Prusach pierwszy system ubezpieczeń społecznych, nie spodziewał się zapewne, że stanie się twórcą emerytalnej góry ukrytych zobowiązań. A jest ona, obok ujawnionych, galopujących długów krajów rozwiniętych, jednym z najpoważniejszych wyzwań, przed jakimi staje nasza część świata, w tym Polska.

To skutek tego, że obywatele Starego Kontynentu uwierzyli, że można bez końca żyć na koszt przyszłych pokoleń. W efekcie ich zobowiązania, zwłaszcza wynikające z systemów emerytalnych, wielokrotnie przekraczają całe ich bogactwo. Podobnie w Polsce. ZUS jest nam winny ponad 2 bln zł. To ponad 145 proc. naszego PKB. A dopiero łączna wielkość jawnego długu i zobowiązań ZUS, które nie były dotychczas uwzględniane w statystykach, pokazuje faktyczną skalę zadłużenia państwa. Ten dług obciąża obecnie pracujących i przyszłe pokolenia, a będzie spłacony ze składek emerytalnych i podatków.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.