Beata Lisowska: Widmo komornika

Zadłużone szpitale i ich organy założycielskie stoją pod ścianą. Ustawa o działalności leczniczej przesądziła o tym, że w ciągu najbliższych miesięcy właściciele szpitali muszą zdobyć się na wysiłek finansowy i pokrywać ich bieżące straty, lub przekształcić je w spółki i np. poszukać dla nich strategicznego inwestora. W ostateczności mogą – a na to nie pozwalała im wcześniej ustawa o zakładach opieki zdrowotnej – szpital zlikwidować.

Dla części szpitala taka perspektywa jest całkiem realna. Ponownie do ich drzwi zaczynają pukać komornicy. Po kilku latach względnego spokoju długi publicznych placówek powoli rosną. To efekt nie tylko niezapłaconych nadwykonań przez NFZ, ale przede wszystkim podwyżek cen leków, prądu, wody i podatków.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.