Szefowie urzędów nie potraktowali poważnie zaleceń premiera, aby redukować zatrudnienie. Mieli to robić niezależnie od tego, czy ustawa o racjonalizacji zatrudnienia w administracji rządowej wejdzie w życie, czy też nie. Właśnie minął miesiąc od uznania jej przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego za niezgodną z ustawą zasadniczą. „DGP” postanowił sprawdzić, jaki jest efekt tych poleceń
Przeprowadziliśmy sondę w 17 ministerstwach, 16 urzędach wojewódzkich i 16 izbach skarbowych oraz podległych im urzędach skarbowych. Zbadaliśmy też stan zatrudnienia w ZUS, KRUS i w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARMiR).
Z zebranych danych wynika m.in., że jeśli z urzędów odchodzą lub są zwalniani pracownicy, to na ich miejsce przychodzą nowi. Co więcej, są też takie urzędy, które wprost deklarują, że nie zamierzają zwalniać. Tłumaczą to nowymi zadaniami zlecanymi przez rząd i ustawy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.