Zaległości w wypłatach wynagrodzeń pracownikom winne są głównie skomplikowane przepisy.
Pracownik pewnej firmy budowlanej w województwie lubelskim wspiął się kilka tygodni temu na wysoki dźwig i zapowiedział, że nie zejdzie, dopóki nie dostanie zaległego wynagrodzenia za pracę. Protest okazał się skuteczny, robotnik otrzymał pensję. Jednak pozostali pracownicy tej samej firmy nadal czekają na wypłaty.
W podobnej sytuacji znajduje się dziś co najmniej kilkadziesiąt tysięcy innych osób w Polsce. Państwowa Inspekcja Pracy ujawniła w ubiegłym roku ponad 70 tys. przypadków niewypłacenia pensji na łączną kwotę 180 mln zł (czyli o 38 mln zł więcej niż w 2009 roku, gdy gospodarka przeżywała spowolnienie i niektórzy pracodawcy mieli poważne problemy ekonomiczne). Firmy nie wypłacają w ogóle albo spóźniają się z przelewami, nie płacą też odpraw, ekwiwalentów za niewykorzystane urlopy lub dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.