Opłacalne byłoby rozliczanie tylko podatków pośrednich

Arkadiusz Michaliszyn, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta Sp.k.
Arkadiusz Michaliszyn, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna Dariusz Greszta Sp.k.DGP
14 listopada 2011

Codziennie każdy podatnik goni za terminami złożenia deklaracji, rozstrzyga dylematy interpretacyjne, troszczy się o rozliczenia delegacji, prawidłowy opis faktur i inne czynności. Czemu służy ten trud?

Dokonując rozliczeń podatkowych, zmagamy się z kilkunastoma rodzajami podatków lub obciążeń okołopodatkowych. Te najistotniejsze to VAT, PIT, CIT i ZUS. Ale oprócz nich jest akcyza, podatek od czynności cywilnoprawnych, opłata skarbowa, podatki lokalne, podatek od spadków i darowizn, abonament telewizyjny i parę innych. Natężenie, z jakim dany podatek bezpośrednio obciąża danego podatnika, zależy od tego kim jest podatnik i w jakiej znajduje się sytuacji, ale biorąc pod uwagę wszędobylstwo fiskusa, każdy miał do czynienia bezpośrednio z kilkoma lub kilkunastoma podatkami. Czasami uciążliwość (w sensie problemów związanych z jego rozliczeniem) danego obciążenia ma się nijak do jego wielkości. Przykładowo rozliczenie PCC od pełnomocnictwa może kosztować tyle samo zachodu, co opłacenie ZUS-u od umowy-zlecenia.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.